Nowa ustawa frankowa ma przede wszystkim przyspieszyć sprawy sądowe dotyczące kredytów powiązanych z frankiem szwajcarskim. Nie jest to ustawa, która przesądza, że dana umowa jest nieważna. Nie zmienia też podstawowych zasad oceny klauzul przeliczeniowych, ryzyka kursowego ani obowiązków informacyjnych banku.
Jej znaczenie jest jednak duże, ponieważ dotyczy samego przebiegu procesu. W praktyce może wpłynąć na to, czy kredytobiorca musi dalej płacić raty w czasie sprawy, czy sąd będzie musiał wyznaczać rozprawę, jak będą prowadzone dowody oraz jak bank będzie mógł dochodzić własnych roszczeń w tym samym postępowaniu.
Na moment przygotowania tego tekstu chodzi o ustawę uchwaloną przez Sejm i przekazaną do Senatu. Oznacza to, że przed podjęciem decyzji w konkretnej sprawie trzeba sprawdzić, czy ustawa została ostatecznie uchwalona, podpisana przez Prezydenta i czy obowiązuje.
Najważniejsze wnioski
Nowa ustawa frankowa ma charakter proceduralny. Jej celem jest sprawniejsze rozpoznawanie spraw frankowych, a nie zmiana zasad merytorycznej oceny umów.
Najważniejszą zmianą dla kredytobiorców jest wstrzymanie obowiązku spłaty rat z mocy prawa. Skutek ten ma powstać po doręczeniu bankowi pozwu wniesionego przez konsumenta albo po doręczeniu bankowi pozwu wzajemnego wniesionego przez konsumenta.
Ustawa przewiduje też szersze rozpoznawanie spraw na posiedzeniach niejawnych, możliwość przesłuchania strony na piśmie, zdalne przesłuchanie świadka mimo sprzeciwu oraz jednoosobowe składy w apelacji i zażaleniach.
W ostatecznym tekście nie ma rozwiązania, które przewidywał pierwotny projekt tej ustawy, czyli natychmiastowej wykonalności wyroku pierwszej instancji zasądzającego pieniądze na rzecz konsumenta.
Ustawa nie zwalnia z analizy dokumentów. W dalszym ciągu o wyniku sprawy decyduje przede wszystkim treść umowy, regulaminu, aneksów, dokumentów dotyczących ryzyka kursowego oraz przebieg zawarcia umowy.
Kogo obejmuje ustawa frankowa?
Ustawa dotyczy spraw rozpoznawanych w procesie cywilnym, w których dochodzone są roszczenia związane z umową kredytu denominowanego albo indeksowanego do franka szwajcarskiego. Obejmuje także umowy pożyczki hipotecznej denominowanej albo indeksowanej do CHF.
Istotne jest to, że stroną postępowania musi być konsument. Ustawa przewiduje jednak szersze rozumienie tej kategorii na potrzeby nowych przepisów. Obejmuje również między innymi spadkobiercę konsumenta, osobę, która przystąpiła do długu, poręczyciela oraz osobę ponoszącą odpowiedzialność rzeczową za spłatę.
Nie każde postępowanie związane z kredytem frankowym będzie objęte ustawą. Z jej zakresu wyłączono między innymi postępowania grupowe, upadłościowe i restrukturyzacyjne. Wyłączone są także sprawy o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego oraz sprawy o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym.
Dla kredytobiorcy oznacza to, że przed powołaniem się na nowe przepisy trzeba najpierw sprawdzić rodzaj sprawy, status stron i podstawę dochodzonych roszczeń. Sam fakt posiadania kredytu frankowego nie wystarczy do automatycznego zastosowania wszystkich rozwiązań ustawy.
Automatyczne wstrzymanie spłaty rat
Najbardziej praktyczna zmiana dotyczy rat płaconych w czasie procesu. Ustawa przewiduje, że obowiązek spełniania przez konsumenta świadczeń wynikających z umowy kredytu zostaje wstrzymany z mocy prawa.
Nie chodzi jednak o samo wniesienie pozwu do sądu. Kluczowy moment to doręczenie pozwu bankowi. Jeżeli to konsument wnosi pozew, skutek ma powstać z chwilą doręczenia pozwu pozwanemu. Jeżeli konsument wnosi pozew wzajemny, skutek powstaje z chwilą doręczenia tego pozwu powodowi (bankowi).
W praktyce oznacza to, że ustawa przesuwa ciężar z indywidualnego postanowienia sądu o zabezpieczeniu na skutek ustawowy. Kredytobiorca nie musi wtedy uzyskiwać osobnej decyzji sądu, aby doszło do wstrzymania płatności rat w zakresie przewidzianym ustawą.
To rozwiązanie jest korzystne dla kredytobiorców, ale wymaga precyzyjnego rozumienia momentu, od którego działa. Jeżeli pozew został złożony, ale nie został jeszcze doręczony bankowi, skutek ustawowy zasadniczo jeszcze nie powstaje. Z tego powodu w konkretnych sprawach znaczenie będzie miała sprawność doręczenia pozwu, z czym obecnie jest spory kłopot.
Co z BIK i wypowiedzeniem umowy?
Ustawa przewiduje, że wstrzymanie płatności nie może zostać uznane za niewykonanie albo nienależyte wykonanie umowy kredytu. Bank nie będzie mógł z tego powodu podejmować czynności związanych z brakiem płatności rat, w szczególności wypowiedzieć umowy kredytu.
Przepisy przewidują również ochronę przed przekazywaniem informacji o niespełnianiu świadczeń do instytucji takich jak Biuro Informacji Kredytowej, biura informacji gospodarczej i określone instytucje finansowe. Jeżeli informacje zostały przekazane wcześniej, kredytodawca ma obowiązek powiadomić właściwe podmioty o skutku wynikającym z ustawy.
Dla kredytobiorcy oznacza to istotną ochronę praktyczną. Wstrzymanie płatności nie powinno prowadzić do negatywnych konsekwencji typowych dla zwykłej zaległości w spłacie kredytu. Warto jednak zachować dokumentację potwierdzającą datę doręczenia pozwu oraz korespondencję z bankiem, ponieważ w razie sporu te elementy mogą mieć znaczenie dowodowe.
Czy nadal trzeba składać wniosek o zabezpieczenie?
Nowe przepisy przewidują, że wnioski o udzielenie zabezpieczenia w postaci wstrzymania obowiązku płatności rat albo zakazania bankowi określonych czynności mają być pozostawiane w aktach bez dalszych czynności. Ustawa reguluje również los wniosków i zażaleń dotyczących zabezpieczenia, które zostały wszczęte i niezakończone przed jej wejściem w życie.
W praktyce oznacza to, że klasyczny wniosek o zabezpieczenie w takim zakresie traci znaczenie w sprawach objętych ustawą. Skutek wstrzymania płatności ma wynikać z samego prawa, a nie z postanowienia sądu.
Nie oznacza to jednak, że każdy element sprawy staje się automatyczny. Nadal trzeba prawidłowo przygotować pozew, ustalić roszczenia, wykazać status konsumenta i przedstawić dokumenty dotyczące umowy. Ustawa ułatwia określony etap procesu, ale nie zastępuje analizy merytorycznej sprawy.
Ważne zastrzeżenie przy niespłaconym kapitale
Ustawa zawiera rozwiązanie, które ma znaczenie zwłaszcza dla osób, które nie spłaciły jeszcze kwoty odpowiadającej wypłaconemu kapitałowi. Mimo wstrzymania obowiązku płatności bank nie może odmówić przyjęcia świadczenia, jeżeli łączna kwota zapłacona przez konsumenta jest niższa od kwoty kredytu udostępnionej kredytobiorcy.
To oznacza, że wstrzymanie płatności nie zawsze powinno być traktowane jako prosty sygnał do zaprzestania jakichkolwiek wpłat bez analizy liczb. Jeżeli suma spłat jest niższa niż wypłacony kapitał, kredytobiorca powinien szczególnie ostrożnie ocenić swoją sytuację finansową i procesową.
Przykład jest prosty. Jeżeli bank wypłacił 400 000 zł kapitału, a kredytobiorca spłacił dotychczas 280 000 zł, to po ewentualnym stwierdzeniu nieważności umowy nadal trzeba będzie rozliczyć różnicę między świadczeniami stron. W takiej sytuacji decyzja o dalszych wpłatach powinna być poprzedzona analizą historii spłat, możliwością przedawnienia roszczeń banku, potencjalnego potrącenia i strategii procesowej.
Sprawy na posiedzeniach niejawnych
Ustawa frankowa rozszerza możliwość rozpoznawania spraw na posiedzeniach niejawnych. Sąd pierwszej instancji będzie mógł rozpoznać sprawę w ten sposób nawet wtedy, gdy strona złożyła wniosek o wysłuchanie jej na rozprawie.
Jeżeli strona taki wniosek złożyła, przewodniczący powinien poinformować strony o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne, wskazać zasadnicze powody tej decyzji i wyznaczyć co najmniej dwutygodniowy termin na złożenie pism procesowych.
Z punktu widzenia kredytobiorcy zmiana może przyspieszyć sprawę, ale zwiększa znaczenie pism procesowych. Jeżeli sąd nie wyznaczy rozprawy, to argumenty, twierdzenia i dowody muszą być przedstawione w dokumentach w sposób pełny i uporządkowany. Mniej miejsca zostaje na uzupełnianie stanowiska ustnie podczas rozprawy.
Zeznania na piśmie i zdalne przesłuchania
Ustawa pozwala sądowi przesłuchać świadka zdalnie mimo sprzeciwu strony. Przewiduje także możliwość przesłuchania strony przez złożenie zeznań na piśmie, jeżeli sąd tak postanowi i nie zachodzi potrzeba odebrania przyrzeczenia.
Dla kredytobiorców ma to praktyczne znaczenie. W sprawach frankowych zeznania często dotyczą tego, jak wyglądało zawarcie umowy, jakie informacje przekazano o ryzyku kursowym, czy przedstawiano symulacje i czy konsument rozumiał mechanizm przeliczeniowy.
Jeżeli zeznania mają zostać złożone na piśmie, trzeba podejść do nich bardzo starannie. Odpowiedzi powinny być prawdziwe, konkretne i zgodne z dokumentami. Nie powinny być ogólnym opisem niezadowolenia z kredytu, lecz powinny odnosić się do okoliczności, które są istotne dla oceny umowy.
Powództwo wzajemne banku i rozliczenia stron
Jedną z ważniejszych zmian jest uregulowanie powództwa wzajemnego. Zgodnie z ustawą można je wytoczyć aż do zamknięcia rozprawy przed sądem pierwszej instancji, a jeżeli sprawa jest rozpoznawana na posiedzeniu niejawnym, aż do wydania wyroku przez sąd pierwszej instancji.
W praktyce bank może dążyć do rozliczenia własnego roszczenia o zwrot kapitału w tym samym postępowaniu, w którym kredytobiorca dochodzi roszczeń wobec banku. Ustawa przewiduje również, że sąd właściwy dla powództwa głównego będzie właściwy do rozpoznania powództwa wzajemnego niezależnie od wartości przedmiotu sporu.
Co istotne, w uchwalonym tekście nie ma pierwotnie rozważanego mechanizmu szczególnego rozliczenia wzajemnych roszczeń, który mógłby prowadzić do zasądzenia jedynie różnicy między roszczeniami stron. Ostatecznie ustawa opiera się na klasycznym powództwie wzajemnym oraz na regulacji kosztów w razie potrącenia.
Dla kredytobiorcy oznacza to, że już na etapie przygotowania pozwu trzeba myśleć nie tylko o własnym roszczeniu wobec banku, ale także o możliwym roszczeniu banku o zwrot kapitału. Znaczenie będzie miała suma wypłaconego kapitału, suma spłat, odsetki ustawowe za opóźnienie, ewentualne potrącenie i sposób sformułowania żądań.
Potrącenie i koszty procesu
Ustawa przewiduje szczególne rozwiązanie dotyczące kosztów w sytuacji, gdy kredytodawca złoży oświadczenie o potrąceniu po wytoczeniu powództwa, a konsument nie zakwestionuje zasadności potrącenia. W takim przypadku kredytodawca ma ponosić koszty procesu w części, w jakiej powództwo zostało oddalone wskutek uwzględnienia potrącenia.
To rozwiązanie ma chronić konsumenta przed niekorzystnym rozliczeniem kosztów w sytuacji, w której dopiero po pozwie bank składa oświadczenie prowadzące do częściowego oddalenia powództwa. Ma to znaczenie zwłaszcza w sprawach, w których kredytobiorca dochodzi zwrotu świadczeń, a bank przedstawia do potrącenia roszczenie o zwrot wypłaconego kapitału.
W praktyce nie oznacza to jednak, że potrącenie można ignorować. Każde oświadczenie banku trzeba ocenić pod kątem wysokości kwot, wymagalności roszczenia, skuteczności złożonego oświadczenia i konsekwencji procesowych. Błędna reakcja na potrącenie może wpłynąć zarówno na wynik finansowy, jak i na koszty sprawy.
Uproszczone uzasadnienia wyroków
Ustawa przewiduje możliwość ograniczenia uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji. Jeżeli okoliczności sprawy na to pozwalają, uzasadnienie może ograniczyć się do powołania na pisma procesowe oraz przepisy prawa, na których sąd się oparł.
Dla sądów jest to rozwiązanie organizacyjne, które ma skrócić czas sporządzania uzasadnień. Dla stron oznacza natomiast, że jeszcze większe znaczenie będzie miała jakość pozwu, odpowiedzi na pozew i dalszych pism procesowych.
Jeżeli sąd w uzasadnieniu odwoła się do konkretnych twierdzeń i dowodów z pism, to właśnie te pisma będą podstawą odtworzenia toku rozumowania sądu. W praktyce mniej miejsca będzie na nieprecyzyjne stanowiska, ogólne twierdzenia i powtarzanie schematycznych argumentów bez odniesienia do konkretnej umowy.
Apelacje i zażalenia w składzie jednego sędziego
Ustawa przewiduje, że sprawy w drugiej instancji będą rozpoznawane co do zasady w składzie jednego sędziego, z uwzględnieniem przepisów Kodeksu postępowania cywilnego. Również zażalenia w pierwszej i drugiej instancji mają być rozpoznawane w składzie jednoosobowym. Celem jest przyspieszenie postępowań apelacyjnych i zażaleniowych.
Z perspektywy kredytobiorcy oznacza to potencjalnie krótszy czas oczekiwania na zakończenie sprawy, ale jednocześnie mniejszy udział składów wieloosobowych w kontroli instancyjnej.
Nie zmienia to tego, że apelacja nadal musi być przygotowana precyzyjnie. W sprawach frankowych apelacja często dotyczy oceny klauzul przeliczeniowych, ryzyka kursowego, pouczeń o skutkach nieważności, odsetek, potrącenia oraz rozliczeń stron. Uproszczenie składu sądu nie upraszcza samej argumentacji.
Czego w uchwalonej ustawie nie ma?
Warto zwrócić uwagę na rozwiązania, które pojawiały się w pierwotnych założeniach albo projekcie, ale nie znalazły się w tekście przekazanym do Senatu.
Pierwsza istotna kwestia dotyczy natychmiastowej wykonalności wyroku sądu pierwszej instancji zasądzającego pieniądze na rzecz konsumenta. Takie rozwiązanie byłoby bardzo korzystne dla kredytobiorców, ponieważ pozwalałoby szybciej egzekwować zasądzone kwoty. Ostateczny tekst ustawy nie zawiera jednak takiej regulacji.
Druga kwestia dotyczy specjalnego mechanizmu rozliczenia wzajemnych roszczeń stron w jednym wyroku przez zasądzenie samej różnicy. W uchwalonej wersji przyjęto inne rozwiązanie, czyli klasyczne powództwo wzajemne oraz szczególne zasady kosztowe przy potrąceniu.
Dla kredytobiorców ma to praktyczne znaczenie. Ustawa przyspiesza i porządkuje postępowanie, ale nie usuwa wszystkich sporów dotyczących rozliczeń po nieważności umowy. Nadal trzeba liczyć roszczenia, analizować historię spłat i przewidywać działania banku.
Zwrot połowy opłaty przy cofnięciu pozwu, apelacji albo skargi kasacyjnej
Ustawa przewiduje zachętę finansową do kończenia części spraw. Jeżeli cofnięcie pozwu, apelacji albo skargi kasacyjnej nastąpi w terminie 6 miesięcy od wejścia ustawy w życie, sąd z urzędu zwróci połowę uiszczonej opłaty.
To rozwiązanie może mieć znaczenie w sprawach, w których strony zawierają ugodę albo rezygnują z dalszego prowadzenia postępowania. Nie powinno jednak samo w sobie przesądzać o decyzji kredytobiorcy.
Ugoda z bankiem powinna być oceniana na liczbach. Trzeba porównać skutki ugody ze scenariuszem dalszego procesu, sprawdzić saldo zadłużenia, kwotę dotychczasowych spłat, zakres zrzeczenia się roszczeń, koszty i ryzyka apelacji. Zwrot połowy opłaty może być dodatkowym elementem kalkulacji, ale nie powinien zastępować pełnej analizy.
Skargi kasacyjne i tak zwany powtórny przedsąd
Ustawa przewiduje również szczególne rozwiązanie dotyczące spraw, w których przed wejściem ustawy w życie przyjęto do rozpoznania skargę kasacyjną kredytodawcy. Sąd Najwyższy będzie mógł zmienić postanowienie o przyjęciu skargi kasacyjnej i odmówić jej przyjęcia, jeżeli w sprawie nie występuje już istotne zagadnienie prawne albo potrzeba wykładni przepisów budzących poważne wątpliwości.
W praktyce chodzi o sytuacje, w których dana kwestia została już wyjaśniona w orzecznictwie i nie wymaga dalszego rozpoznania przez Sąd Najwyższy. Dla kredytobiorcy może to oznaczać szybsze zakończenie sprawy na etapie kasacyjnym, jeżeli skargę wniósł bank.
Nie oznacza to jednak, że każda skarga kasacyjna banku zostanie automatycznie wyeliminowana. Sąd Najwyższy będzie oceniał przesłanki w konkretnej sprawie. Znaczenie będą miały zarzuty skargi, aktualny stan orzecznictwa i to, czy rzeczywiście istnieje potrzeba rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego.
Co z już trwającymi sprawami?
Ustawa przewiduje, że ma być stosowana także do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem jej wejścia w życie. To ważne dla kredytobiorców, którzy już prowadzą procesy z bankami.
Jeżeli pozew konsumenta albo pozew wzajemny konsumenta został doręczony przed wejściem ustawy w życie, skutki dotyczące wstrzymania płatności mają nastąpić z dniem wejścia ustawy w życie. To oznacza, że nowe przepisy mogą objąć również sprawy już toczące się przed sądami.
Ustawa przewiduje też, że postępowania dotyczące określonych wniosków o zabezpieczenie oraz zażaleń w tym zakresie, wszczęte i niezakończone przed wejściem ustawy w życie, podlegają umorzeniu z mocy prawa. Jeżeli natomiast zażalenie zostanie wniesione po wejściu ustawy w życie, ma zostać pozostawione w aktach bez rozpoznania.
Dla kredytobiorców w trwających sprawach kluczowe będzie sprawdzenie, czy pozew został już doręczony bankowi, czy rata nadal jest pobierana oraz czy w aktach znajdują się nierozpoznane wnioski o zabezpieczenie.
Jakie dokumenty warto przygotować do analizy?
Nowa ustawa nie zmienia tego, że sprawa frankowa wymaga analizy dokumentów. Proceduralne ułatwienia mogą przyspieszyć proces, ale nie odpowiadają na pytanie, czy konkretna umowa zawiera niedozwolone postanowienia.
Do analizy warto przygotować przede wszystkim:
- umowę kredytu;
- regulamin;
- aneksy;
- załączniki do umowy;
- oświadczenia o ryzyku kursowym;
- symulacje przedstawione przed zawarciem umowy;
- harmonogram spłat;
- zaświadczenie z banku o historii kredytu;
- historię spłat;
- reklamacje i odpowiedzi banku;
- pisma procesowe, jeżeli sprawa już jest w sądzie.
W trwających sprawach dodatkowo warto sprawdzić datę doręczenia pozwu bankowi, ewentualne postanowienia o zabezpieczeniu, informacje o zażaleniach oraz korespondencję dotyczącą BIK albo innych rejestrów.
Najczęstsze pytania
- Czy ustawa frankowa oznacza, że każda umowa CHF jest nieważna?
Nie. Ustawa nie przesądza nieważności umowy. Sąd nadal będzie badał konkretną umowę, mechanizm przeliczeniowy, zakres informacji o ryzyku kursowym oraz skutki ewentualnego usunięcia niedozwolonych postanowień. - Czy po wejściu ustawy trzeba będzie dalej płacić raty?
W sprawach objętych ustawą obowiązek płatności ma zostać wstrzymany z mocy prawa, ale zasadniczo dopiero od doręczenia pozwu bankowi albo doręczenia pozwu wzajemnego wniesionego przez konsumenta. W konkretnej sprawie trzeba sprawdzić, czy ten skutek już powstał. - Czy bank będzie mógł wypowiedzieć umowę z powodu braku spłaty rat?
Ustawa przewiduje, że wstrzymanie płatności na podstawie nowych przepisów nie może być uznane za niewykonanie albo nienależyte wykonanie umowy. Bank nie powinien więc wypowiadać umowy z tego powodu ani przekazywać negatywnych informacji do rejestrów. - Czy ustawa dotyczy też spraw już trwających?
Tak, ustawa przewiduje stosowanie nowych przepisów także do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem jej wejścia w życie. W takich sprawach trzeba jednak sprawdzić etap postępowania, datę doręczenia pozwu i ewentualne czynności dotyczące zabezpieczenia. - Czy sprawa będzie mogła zakończyć się bez rozprawy?
Tak. Ustawa przewiduje szerszą możliwość rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym, również gdy strona wnosiła o przesłuchanie jej na rozprawie. To zwiększa znaczenie dobrze przygotowanych pism procesowych i kompletnych dowodów. - Czy warto zawrzeć ugodę po wejściu ustawy?
To zależy od liczb i treści propozycji banku. Zwrot połowy opłaty przy cofnięciu pozwu, apelacji albo skargi kasacyjnej może mieć znaczenie, ale nie powinien przesądzać decyzji. Ugodę trzeba porównać z możliwym wynikiem procesu i skutkami rozliczenia nieważnej umowy.
Podsumowanie
Ustawa frankowa 2026 ma przede wszystkim usprawnić postępowania sądowe. Najważniejsze zmiany dotyczą automatycznego wstrzymania płatności rat po doręczeniu pozwu, rozpoznawania spraw na posiedzeniach niejawnych, uproszczeń dowodowych, powództw wzajemnych, kosztów przy potrąceniu oraz zachęt do kończenia części spraw.
Dla kredytobiorców najważniejsze jest jednak to, że ustawa nie zastępuje analizy umowy. Nadal trzeba sprawdzić treść postanowień przeliczeniowych, dokumenty dotyczące ryzyka kursowego, historię spłat, status konsumenta i możliwe roszczenia banku.
Jeżeli prowadzisz sprawę frankową albo dopiero rozważasz pozew, warto sprawdzić, jak nowe przepisy wpływają na Twoją sytuację procesową. Szczególnie ważne będą data doręczenia pozwu bankowi, suma dotychczasowych spłat, kwota wypłaconego kapitału oraz dokumenty zgromadzone w sprawie.
Jeżeli chcesz sprawdzić swoją umowę kredytu albo ocenić wpływ ustawy frankowej na już trwające postępowanie, możesz przesłać dokumenty do analizy i umówić konsultację.
To materiał informacyjny, nie porada prawna. Każda sprawa wymaga analizy umowy i dokumentów.
