Uchwała SN w sprawie GE Money Bank i BPH. Czy można zostawić w umowie sam kurs NBP?

Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z 24 czerwca 2026 r., sygn. III CZP 8/26, odniósł się do jednego z ważniejszych problemów w sprawach dotyczących dawnych umów GE Money Banku, obsługiwanych obecnie przez BPH. Chodzi o klauzulę kursową, w której kurs waluty był ustalany na podstawie średniego kursu Narodowego Banku Polskiego, ale korygowanego o marżę banku. Sąd Najwyższy wskazał, że takie postanowienie podlega ocenie abuzywności wyłącznie jako całość.

To rozstrzygnięcie ma duże znaczenie praktyczne. Przez lata w sporach dotyczących umów dawnego GE Money Banku banki argumentowały, że nawet jeżeli część dotycząca marży banku jest niedozwolona, to można usunąć tylko ten element i pozostawić w umowie mechanizm oparty na średnim kursie NBP. W takim wariancie umowa miałaby dalej obowiązywać, tylko bez marży banku.

Uchwała Sądu Najwyższego osłabia taką linię obrony. Jeżeli klauzula określająca kurs składa się ze średniego kursu NBP oraz marży banku, to sąd powinien oceniać ją jako jeden mechanizm. Nie chodzi więc o proste wykreślenie jednego fragmentu i utrzymanie reszty postanowienia w mocy, lecz o ocenę całej konstrukcji przeliczeniowej.

Na czym polegał problem w umowach GE Money Banku?

W części umów frankowych dawnego GE Money Banku mechanizm przeliczeniowy nie był oparty wyłącznie na tabeli kursowej banku w klasycznym rozumieniu. Konstrukcja była bardziej szczegółowa. Umowa lub regulamin odwoływały się do średniego kursu NBP, a następnie przewidywały jego korektę o marżę banku.

Na pierwszy rzut oka banki przedstawiały ten mechanizm jako bardziej obiektywny, ponieważ punktem wyjścia był kurs NBP. Problem polegał jednak na tym, że końcowy kurs stosowany do rozliczenia kredytu nie był samym kursem NBP. Był to kurs zmodyfikowany o element ustalany przez bank.

Dla kredytobiorcy praktyczne znaczenie miało nie to, jak nazwano poszczególne części mechanizmu, ale jaki kurs ostatecznie stosowano do wypłaty kredytu, ustalenia salda zadłużenia i przeliczania rat. Jeżeli ten końcowy kurs wpływał na wysokość zobowiązania, to właśnie cały mechanizm przeliczeniowy powinien być oceniany pod kątem przejrzystości i uczciwości.

Dlaczego banki chciały „wyciąć” tylko marżę?

Argument banków był stosunkowo prosty. Bank wskazywał, że jeżeli sąd uzna marżę za niedozwoloną, to można usunąć wyłącznie ten fragment postanowienia. Wtedy w umowie miałby pozostać mechanizm przeliczenia według średniego kursu NBP.

Taki zabieg prowadziłby do utrzymania umowy w mocy. Kredyt nadal byłby rozliczany jako kredyt powiązany z CHF, ale bez elementu marży banku. Z perspektywy banku był to argument bardzo istotny, ponieważ pozwalał bronić się przed skutkiem nieważności całej umowy.

Z perspektywy kredytobiorcy problem był jednak głębszy. Jeżeli sąd usuwa tylko marżę i zostawia kurs NBP, to w praktyce zmienia sposób działania umowy. Umowa zaczyna działać według mechanizmu, którego strony nie stosowały w takim kształcie od początku. Dlatego spór nie dotyczył jedynie technicznej redakcji klauzuli, ale granic ingerencji sądu w treść umowy konsumenckiej.

Czym jest test niebieskiego ołówka i dlaczego bank powoływał się na wyrok TSUE C-19/20?

W sprawach dotyczących umów dawnego GE Money Banku bank często odwoływał się do tzw. testu niebieskiego ołówka. W uproszczeniu chodzi o koncepcję, zgodnie z którą z postanowienia umownego można usunąć niedozwolony fragment, jeżeli po takim usunięciu pozostała część nadal ma sens, jest zrozumiała i może funkcjonować bez zmiany istoty całego postanowienia.

Bank BPH argumentował, że taki zabieg jest dopuszczalny właśnie w odniesieniu do klauzuli kursowej GE Money Banku. Zdaniem banku sąd mógłby wykreślić tylko element dotyczący marży banku, a w umowie pozostawić odwołanie do średniego kursu NBP. W takim ujęciu umowa miałaby nadal obowiązywać, ponieważ mechanizm przeliczeniowy zostałby oparty na kursie publikowanym przez niezależny podmiot.

Na poparcie tej argumentacji bank powoływał się między innymi na wyrok TSUE z 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C-19/20, dotyczącej właśnie Banku BPH. Orzeczenie to było wykorzystywane przez bank do twierdzenia, że prawo unijne nie zawsze sprzeciwia się usunięciu tylko nieuczciwego elementu postanowienia umownego.

Problem polega jednak na tym, że wyrok TSUE nie dawał bankowi automatycznego uprawnienia do utrzymania umowy po prostym wykreśleniu marży. Trybunał wskazywał na konieczność badania, czy usunięcie danego elementu nie prowadzi w istocie do zmiany treści i sensu postanowienia. Innymi słowy, sąd nie powinien poprawiać umowy w taki sposób, aby stworzyć mechanizm, którego strony pierwotnie nie uzgodniły.

Właśnie dlatego uchwała Sądu Najwyższego z 24 czerwca 2026 r., sygn. III CZP 8/26, ma tak duże znaczenie. Sąd Najwyższy przyjął, że postanowienie o kursie ustalanym według średniego kursu NBP korygowanego o marżę banku podlega ocenie jako całość. To oznacza, że nie należy traktować marży jako samodzielnego, łatwego do usunięcia dodatku, po którego wykreśleniu umowa może dalej działać na samym kursie NBP.

Z punktu widzenia kredytobiorcy najważniejsze jest to, że uchwała ogranicza możliwość stosowania testu niebieskiego ołówka w sposób korzystny dla banku. Jeżeli kurs NBP i marża tworzyły jeden mechanizm przeliczeniowy, sąd powinien ocenić ten mechanizm łącznie. Nie powinien natomiast konstruować nowego sposobu wykonywania umowy przez pozostawienie tylko tej części klauzuli, która po latach okazuje się dla banku procesowo wygodniejsza.

Co przesądził Sąd Najwyższy?

Sąd Najwyższy przyjął, że postanowienie określające sposób wyznaczania kursu waluty na podstawie średniego kursu NBP korygowanego o marżę banku podlega ocenie abuzywności wyłącznie jako całość. Oznacza to, że nie należy traktować samej marży banku jako osobnego postanowienia, które można niezależnie usunąć z umowy.

W praktyce uchwała odpowiada właśnie na argumentację opartą na tzw. teście niebieskiego ołówka. Skoro kurs NBP i marża banku tworzą jeden mechanizm przeliczeniowy, sąd nie powinien rozdzielać tej klauzuli na część „dobrą” i „złą” tylko po to, aby utrzymać umowę w mocy. Taka operacja mogłaby prowadzić do zmiany pierwotnej treści umowy, a nie tylko do usunięcia niedozwolonego postanowienia.

To ważne zwłaszcza w tych sprawach, w których bank twierdził, że po usunięciu marży umowa może być wykonywana dalej. Uchwała Sądu Najwyższego istotnie utrudnia przyjęcie takiego rozwiązania, ponieważ wskazuje, że klauzuli kursowej nie należy rozbijać na dwa niezależne elementy.o rozwiązania, bo wskazuje, że nie można w prosty sposób pozostawić w umowie samego odwołania do kursu NBP, jeżeli pierwotnie umowa przewidywała kurs NBP korygowany marżą banku.

Co to oznacza dla kredytobiorców dawnego GE Money Banku i BPH?

Dla kredytobiorców posiadających umowy dawnego GE Money Banku uchwała może mieć duże znaczenie procesowe. W wielu takich sprawach bank powoływał się na specyficzną konstrukcję klauzuli i przekonywał, że umowa różni się od typowych umów frankowych opartych wyłącznie na tabeli kursowej banku.

Po uchwale Sądu Najwyższego ten argument staje się słabszy. Jeżeli sąd ocenia klauzulę jako całość, to nie powinien automatycznie ratować umowy przez pozostawienie samego kursu NBP. Nadal trzeba zbadać treść konkretnej umowy, regulaminu i dokumentów z etapu zawierania kredytu, ale punkt wyjścia dla oceny staje się korzystniejszy dla wielu kredytobiorców.

Nie oznacza to jednak, że każda sprawa przeciwko BPH zakończy się tak samo. Sąd nadal ocenia konkretną umowę, status konsumenta, sposób sformułowania postanowień, informacje przekazane kredytobiorcy oraz skutki usunięcia niedozwolonych postanowień. Uchwała wzmacnia określoną argumentację, ale nie zastępuje indywidualnej analizy dokumentów.

Dlaczego ocena klauzuli jako całości jest tak ważna?

Klauzula przeliczeniowa w kredycie frankowym nie jest dodatkiem technicznym do umowy. To jeden z elementów, który wpływa na wysokość zobowiązania kredytobiorcy. Na podstawie kursu przeliczano wypłacony kapitał, saldo zadłużenia i raty kredytu.

Jeżeli mechanizm przeliczeniowy jest nieuczciwy albo nieprzejrzysty, pojawia się pytanie, czy umowa może dalej obowiązywać bez tego mechanizmu. W wielu sprawach frankowych sądy przyjmują, że po usunięciu niedozwolonych postanowień umowa nie może być dalej wykonywana, ponieważ traci podstawowy mechanizm określający świadczenia stron.

W sprawach GE Money Banku banki próbowały odróżnić te umowy od innych kredytów frankowych. Wskazywały, że skoro w umowie pojawia się kurs NBP, to po usunięciu marży pozostaje obiektywny miernik. Uchwała Sądu Najwyższego wskazuje jednak, że takiego mechanizmu nie należy dzielić w ten sposób, jeżeli kurs NBP i marża tworzyły jedno postanowienie określające kurs stosowany w umowie.

Czy uchwała oznacza automatyczną nieważność umowy ?

Nie. Uchwała nie oznacza automatycznej nieważności każdej umowy dawnego GE Money Banku. Oznacza natomiast, że sąd ocenia klauzulę kursową zbudowaną z kursu NBP i marży banku jako całość.

Dopiero po tej ocenie sąd powinien odpowiedzieć na dalsze pytania. Najpierw trzeba ustalić, czy postanowienie jest abuzywne. Następnie trzeba ocenić, czy po jego usunięciu umowa może dalej obowiązywać. W praktyce właśnie ten etap ma kluczowe znaczenie dla żądania ustalenia nieważności umowy.

Z punktu widzenia kredytobiorcy najważniejsze jest więc to, że uchwała ogranicza możliwość prostego „naprawienia” umowy przez pozostawienie średniego kursu NBP. Nie rozstrzyga jednak za sąd każdej indywidualnej sprawy. Nadal znaczenie mają dokumenty i konkretna treść postanowień.

Jakie dokumenty warto sprawdzić?

W sprawach dotyczących umów dawnego GE Money Banku szczególnie ważne jest sprawdzenie, jak dokładnie opisano mechanizm ustalania kursu. Nie wystarczy ogólna informacja, że kredyt był powiązany z CHF albo że w umowie pojawiał się kurs NBP.

Najważniejsze jest ustalenie, czy w dokumentach rzeczywiście występuje mechanizm kursu NBP korygowanego o marżę banku, jak opisano tę marżę i czy kredytobiorca mógł zrozumieć ekonomiczne skutki takiej konstrukcji. Najczęściej będzie to widoczne w § 17 Umowy.

Co z osobami, które już są w sporze z BPH?

Osoby, które prowadzą już sprawę przeciwko BPH, powinny sprawdzić, czy argument z uchwały Sądu Najwyższego został uwzględniony w ich sprawie. Jeżeli postępowanie nadal trwa, uchwała może mieć znaczenie dla dalszej argumentacji, zwłaszcza w odpowiedzi na stanowisko banku dotyczące możliwości utrzymania umowy po usunięciu samej marży.

Jeżeli sprawa znajduje się na etapie apelacji, znaczenie uchwały także może być istotne. W postępowaniu odwoławczym często powraca pytanie, czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił skutki usunięcia klauzuli przeliczeniowej. Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej wzmacnia argument, że klauzuli kursowej nie należy dzielić na element marży i element kursu NBP.

W przypadku spraw prawomocnie zakończonych sytuacja wymaga ostrożniejszej analizy. Samo wydanie uchwały nie oznacza automatycznie, że każdą zakończoną sprawę można wznowić albo zmienić jej wynik. Taka ocena zależy od przebiegu konkretnego postępowania, treści rozstrzygnięcia i dostępnych środków prawnych.

Czy osoby, które jeszcze nie pozwały banku, powinny sprawdzić umowę?

Tak, jeżeli kredyt był zawarty z dawnym GE Money Bankiem albo jest obecnie obsługiwany przez BPH, warto sprawdzić treść umowy i regulaminu. Uchwała Sądu Najwyższego dotyczy właśnie konstrukcji, która w praktyce pojawiała się w tych umowach i była przedmiotem sporów sądowych.

Nie chodzi jednak o podejmowanie decyzji wyłącznie na podstawie nazwy banku. W konkretnej sprawie trzeba ustalić, jaki wzorzec umowy zastosowano, jak brzmiały postanowienia przeliczeniowe i jakie dokumenty przekazano kredytobiorcy przy zawieraniu umowy.

Dopiero analiza tych dokumentów pozwala ocenić, czy w sprawie można powoływać się na uchwałę III CZP 8/26 i jakie żądania są uzasadnione. W praktyce chodzi najczęściej o ustalenie nieważności umowy oraz rozliczenie świadczeń spełnionych na rzecz banku.

Najczęstsze pytania

  1. Czy uchwała dotyczy tylko GE Money Banku i BPH?
    Uchwała dotyczy postanowień, które określają kurs waluty na podstawie średniego kursu NBP korygowanego o marżę banku. W praktyce największe znaczenie będzie miała dla umów dawnego GE Money Banku, obsługiwanych obecnie przez BPH, bo właśnie z takimi umowami najczęściej kojarzony jest ten spór.
  2. Czy sąd może teraz usunąć tylko marżę banku i zostawić kurs NBP?
    Uchwała wskazuje, że postanowienie zbudowane z kursu NBP i marży banku podlega ocenie abuzywności wyłącznie jako całość. To oznacza, że argument o prostym usunięciu samej marży i pozostawieniu kursu NBP jest znacznie trudniejszy do obrony.
  3. Czy to oznacza, że umowa będzie nieważna?
    Nie zawsze można tak założyć automatycznie. Jeżeli sąd uzna całą klauzulę przeliczeniową za niedozwoloną, musi jeszcze ocenić, czy umowa może dalej obowiązywać bez tego mechanizmu. W wielu sprawach frankowych prowadzi to do wniosku o nieważności, ale każda sprawa wymaga analizy konkretnej umowy.
  4. Czy uchwała pomaga osobom, które już spłaciły kredyt?
    Może mieć znaczenie także dla kredytów spłaconych, jeżeli umowa zawierała sporny mechanizm przeliczeniowy. W takich sprawach oprócz samej abuzywności trzeba jednak ocenić roszczenia pieniężne, historię spłat, przedawnienie i wcześniejszą korespondencję z bankiem.
  5. Czy warto składać reklamację do banku przed pozwem?
    Reklamacja może być elementem przygotowania sprawy, ale sama w sobie nie zastępuje analizy prawnej i finansowej. Przed podjęciem decyzji warto sprawdzić umowę, regulamin, historię spłat i możliwe roszczenia. W sprawach frankowych istotne jest również prawidłowe sformułowanie żądań i wezwania do zapłaty.
  6. Czy wyrok TSUE C-19/20 pozwalał bankowi usunąć tylko marżę i utrzymać umowę?
    Bank BPH powoływał się na ten wyrok, aby uzasadniać możliwość usunięcia samej marży banku i pozostawienia w umowie średniego kursu NBP. Nie oznaczało to jednak automatycznej zgody na takie rozwiązanie w każdej sprawie. Kluczowe pozostaje pytanie, czy usunięcie danego elementu nie zmienia sensu całego postanowienia. Uchwała Sądu Najwyższego III CZP 8/26 wzmacnia argument, że w przypadku klauzuli GE Money Banku kurs NBP i marża banku powinny być oceniane łącznie.

Podsumowanie

Uchwała Sądu Najwyższego z 24 czerwca 2026 r., sygn. III CZP 8/26, ma duże znaczenie dla sporów dotyczących umów dawnego GE Money Banku i BPH. Sąd Najwyższy wskazał, że klauzula kursowa oparta na średnim kursie NBP korygowanym o marżę banku powinna być oceniana jako całość, a nie jako dwa niezależne elementy.

W praktyce wzmacnia to argumentację kredytobiorców, którzy sprzeciwiają się pozostawieniu w umowie samego kursu NBP po usunięciu marży banku. Nie oznacza to jednak automatycznego wyniku każdej sprawy. Nadal trzeba zbadać treść konkretnej umowy, regulaminu, aneksów, dokumentów z etapu zawierania kredytu oraz historię spłat.

Jeżeli masz kredyt zawarty z dawnym GE Money Bankiem albo kredyt obsługiwany obecnie przez BPH, warto sprawdzić, czy Twoja umowa zawiera mechanizm kursu NBP korygowanego o marżę banku. Analiza dokumentów pozwala ocenić, czy uchwała Sądu Najwyższego ma znaczenie w Twojej sprawie i jakie dalsze działania można rozważyć.

To materiał informacyjny, nie porada prawna. Każda sprawa wymaga analizy umowy i dokumentów.