Przedawnione roszczenie banku o zwrot kapitału. Czy frankowicz musi zapłacić także odsetki?

Czy bank może odzyskać kapitał kredytu frankowego, mimo że jego roszczenie uległo przedawnieniu? Okazuje się, że w wyjątkowych okolicznościach jest to możliwe. Co więcej, kredytobiorca może zostać zobowiązany nie tylko do zwrotu kapitału, ale również do zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie, które po kilku latach mogą osiągnąć znaczną wysokość.

W październiku 2026 r. pojawiły się informacje o wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie XXVIII C 17390/21. Według opublikowanej relacji sąd uznał roszczenie banku o zwrot 400 tys. zł za przedawnione, lecz mimo to zasądził tę kwotę, powołując się na względy słuszności. Zasądził również odsetki za opóźnienie, których wysokość miała zbliżyć się do 200 tys. zł.

Rozstrzygnięcie zwraca uwagę na istotne ryzyko związane z rozliczeniem nieważnej umowy frankowej. Samo przedawnienie roszczenia banku nie zawsze oznacza, że kredytobiorca nie będzie musiał zwracać kapitału. Nie oznacza to jednak, że banki mogą automatycznie dochodzić przedawnionych należności.

Dlaczego sąd zasądził kapitał mimo przedawnienia?

Z opublikowanych informacji wynika, że kredytobiorca zakwestionował umowę frankową już w marcu 2017 r. Następnie wystąpił z pozwem, a sąd w czerwcu 2021 r. stwierdził nieważność umowy. Wyrok uprawomocnił się w styczniu 2022 r.

Bank zwrócił kredytobiorcy świadczenia wpłacone w wykonaniu nieważnej umowy, jednocześnie żądając zwrotu wypłaconych 400 tys. zł kapitału. Problem polegał jednak na tym, że według ustaleń sądu roszczenie banku przedawniło się już z końcem 2020 r.

Przyczyną było zakwestionowanie umowy przez konsumenta w 2017 r. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22) trzyletni termin przedawnienia roszczenia banku rozpoczyna się bowiem co do zasady od dnia następującego po dniu, w którym kredytobiorca zakwestionował wobec banku związanie postanowieniami umowy.

Kwestia początku biegu przedawnienia roszczeń banków była również przedmiotem wyroku TSUE z 2 lipca 2026 r. w sprawach połączonych C-261/25 i C-262/25. Trybunał odniósł się do możliwości liczenia tego terminu od pierwszego zakwestionowania umowy przez konsumenta, a nie dopiero od prawomocnego wyroku stwierdzającego jej nieważność.

Szerzej omawiałem to zagadnienie w artykule „Przedawnienie roszczeń banku po wyroku TSUE. Od jakiej daty liczyć 3 lata?”.

Mimo stwierdzonego przedawnienia warszawski sąd zdecydował się zastosować art. 117¹ § 1 KC Przepis ten pozwala w wyjątkowych przypadkach pominąć skutki przedawnienia roszczenia dochodzonego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności.

W omawianej sprawie znaczenie miała sytuacja, w której kredytobiorca odzyskał wpłacone raty, natomiast bank nie odzyskał wypłaconego kapitału. Istotnym zagadnieniem była również niepewność prawna dotycząca początku biegu przedawnienia roszczeń banków, wynikająca ze zmieniającego się orzecznictwa.

Bez dostępu do pełnego uzasadnienia tego wyroku nie można jednoznacznie ocenić, jaką wagę sąd przypisał poszczególnym okolicznościom i czy prawidłowo zastosował wskazany przepis.

Czy bank może zawsze powołać się na względy słuszności?

Nie. Art. 117¹ KC przewiduje wyjątek od zasady ochrony konsumenta przed dochodzeniem przedawnionych roszczeń.

Sąd powinien rozważyć w szczególności długość terminu przedawnienia, okres, jaki upłynął od jego zakończenia do dochodzenia roszczenia, oraz przyczyny opóźnienia po stronie banku. Istotne znaczenie ma zatem odpowiedź na pytanie, dlaczego bank nie dochodził zwrotu kapitału wcześniej.

Bank może argumentować, że przez lata orzecznictwo dotyczące rozliczenia nieważnych umów frankowych było niejednolite, a ustalenie początku biegu przedawnienia budziło uzasadnione wątpliwości.

Kredytobiorca może natomiast wskazywać, że bank jako profesjonalny uczestnik rynku powinien odpowiednio zabezpieczyć swoje interesy. Sama niepewność dotycząca interpretacji przepisów nie musi usprawiedliwiać wieloletniej bezczynności, szczególnie gdy konsument już wcześniej jednoznacznie zakwestionował umowę.

Nie powinno się również uznawać, że względy słuszności przemawiają za bankiem wyłącznie dlatego, że konsument odzyskał raty, a bank nie otrzymał zwrotu kapitału. Jest to bowiem sytuacja, która może występować w wielu sprawach dotyczących przedawnionych roszczeń bankowych. Tymczasem ustawodawca wymaga wystąpienia wyjątkowych okoliczności.

Ostateczna ocena zależy od przebiegu konkretnego sporu, zwłaszcza zachowania banku i przyczyn opóźnienia w dochodzeniu roszczenia.

Co na ten temat orzekł TSUE?

Problem stosowania art. 117¹ k.c. był przedmiotem wyroku TSUE z 16 kwietnia 2026 r. w sprawie C-753/24 (Rzepacz). Trybunał uznał, że prawo unijne nie sprzeciwia się co do zasady możliwości wyjątkowego nieuwzględnienia przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału.

Zastrzegł jednak, że sąd krajowy powinien oceniać interesy stron na podstawie obiektywnych kryteriów, a zastosowanie tego rozwiązania nie może podważać skutecznej ochrony przysługującej konsumentowi na podstawie dyrektywy 93/13.

Nie oznacza to zatem, że TSUE przyznał bankom bezwarunkowe prawo dochodzenia przedawnionych roszczeń. Potwierdził jedynie dopuszczalność stosowania krajowego wyjątku, którego przesłanki muszą zostać zbadane w każdej sprawie.

Czy frankowicz musi zapłacić również odsetki od kapitału?

To zagadnienie jest szczególnie istotne z finansowego punktu widzenia.

Trzeba odróżnić wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, którego bank nie może żądać po stwierdzeniu nieważności umowy z powodu niedozwolonych postanowień, od odsetek ustawowych za opóźnienie w zwrocie nienależnego świadczenia.

Odsetki za opóźnienie mają odrębną podstawę prawną wynikającą z art. 481 k.c. Ich naliczanie wymaga jednak ustalenia, kiedy roszczenie banku stało się wymagalne i od kiedy kredytobiorca pozostawał w opóźnieniu.

Nie można automatycznie przyjmować, że odsetki należą się bankowi od dnia wystosowania pierwszego wezwania do zapłaty ani że zawsze rozpoczynają bieg dopiero od prawomocnego stwierdzenia nieważności umowy. Konieczna jest analiza treści wezwania, terminu spełnienia świadczenia oraz okoliczności konkretnego sporu.

Znaczenie ma również przedawnienie samych roszczeń odsetkowych, które należy rozpatrywać odrębnie, z uwzględnieniem ich związku z roszczeniem głównym.

Dla zobrazowania skali problemu można przyjąć, że bank dochodzi zwrotu 300 tys. zł kapitału, a stopa odsetek ustawowych za opóźnienie wynosi niezmiennie 10% rocznie. W takim przypadku jeden rok opóźnienia oznacza 30 tys. zł odsetek, natomiast trzy lata już 90 tys. zł.

Jest to przykład uproszczony, nieuwzględniający zmian wysokości stóp procentowych, ewentualnych rozliczeń i przedawnienia. Pokazuje jednak, jak istotne znaczenie ma prawidłowe ustalenie początku naliczania odsetek.

Co powinien sprawdzić kredytobiorca pozwany przez bank?

Warszawski wyrok nie oznacza, że każdy frankowicz, wobec którego bank wystąpił z przedawnionym roszczeniem, będzie zobowiązany do zwrotu kapitału wraz z odsetkami.

Pokazuje natomiast, że sama obrona oparta na przedawnieniu nie zawsze będzie wystarczająca.

Jeżeli bank wystąpił z pozwem o zwrot kapitału, warto przeanalizować:

  • kiedy kredytobiorca zakwestionował umowę i czy bank otrzymał odpowiednie oświadczenie;
  • kiedy bank wniósł pozew oraz czy wystąpiły zdarzenia wpływające na bieg przedawnienia;
  • dlaczego bank opóźnił dochodzenie roszczenia i czy istnieją wyjątkowe okoliczności uzasadniające zastosowanie art. 117¹ KC;
  • kiedy i w jaki sposób bank wezwał kredytobiorcę do zwrotu kapitału;
  • czy bank prawidłowo naliczył odsetki oraz uwzględnił wcześniejsze płatności, zwroty i potrącenia.

Dopiero analiza tych okoliczności pozwala ocenić, czy roszczenie banku jest skuteczne i jakie są rzeczywiste konsekwencje finansowe sporu.

Podsumowanie

Przedawnienie roszczenia banku nadal stanowi istotną ochronę kredytobiorcy. Nie daje jednak całkowitej pewności, że bank nie odzyska wypłaconego kapitału.

Art. 117¹ KC pozwala sądowi wyjątkowo pominąć skutki przedawnienia, ale wymaga to oceny konkretnych okoliczności. Niepewność orzecznictwa oraz sytuacja rozliczeniowa stron mogą być przedmiotem tej oceny, lecz nie powinny automatycznie przesądzać wyniku sprawy.

Odrębnego zbadania wymagają odsetki ustawowe za opóźnienie. Ich wysokość może znacząco wpłynąć na ostateczne rozliczenie nieważnej umowy.

Dlatego kredytobiorca, który otrzymał pozew banku o zwrot kapitału, powinien przeanalizować nie tylko termin przedawnienia, ale także przyczyny opóźnienia banku, wymagalność roszczenia, sposób naliczenia odsetek i dotychczasowe rozliczenia stron.

Jeżeli znajdujesz się w takiej sytuacji, zapraszam do kontaktu i analizy dokumentów. Pozwoli to ustalić możliwe argumenty obrony oraz ocenić ryzyko związane z dochodzonymi przez bank roszczeniami.

To materiał informacyjny, nie porada prawna. Każda sprawa wymaga analizy umowy i dokumentów.